Tadeusz Śliwiak - Ostatnia Scena ( Pamięci Zbyszka Cybulskiego ) .

Chciał dzielić niecierpliwe dni

na cztery wiatry różne sobie

i był tym - kto dopada drzwi

i  w gołe ręce chwyta ogień

 

Przebaczeń jakich szukał w nas ?

Stał jakby różę trzymał w ręce

Papieros przydeptany gasł

...A więc to wszystko -nic już więcej ?

 

W powietrzu wisiał kwaśny dym

i świt się dźwigał z mokrej pleśni

i światłem po rozwęzłach szyn

biegł w obie strony równocześnie

 

To już ostatnia jest ze scen

Bo dalej taśma prześwietlona ...

Już Koniec Ende Fin The End

... on jeszcze chciał coś krzyknąć do nas ...